Pogoda. Mgły marznące i smog zaatakowały Polskę. Fatalna jakość powietrza. Na drogach i chodnikach zrobiło się niebezpiecznie

Polska znajduje się pod wpływem wędrownego wyżu o imieniu “DIRK” w przejściowym napływie powietrza z południowego wschodu. W wielu miejscach Polski rozwinęły się mgły lodowe. Brak wiatru, silna warstwa inwersyjna i napływ wilgotnego powietrza przyczynił się do powstania niebezpiecznych mgieł w wielu rejonach Polski. Dodatkowo w kraju występuje smog.

Nocny sondaż aerologiczny ukazuje występowanie silnej warstwy inwersyjne w dolnej troposferze, co sprzyja utrzymywaniu się zanieczyszczeń w przypowierzchniowej warstwie granicznej. Dodatkowo powstały mgły osadzające szadź, które miejscami powodują oblodzenie.

Inwersja wyżowa jest doskonale widoczna na sondażu aerologicznym z Warszawy wykonanym 17 stycznia 2020 o godzinie 00 UTC, gdzie sięga od wysokości 144 metrów do ponad 2 kilometrów.

Sounding Decoder 2014, Piotr Szuster

Temperatura zamiast spadać rośnie wraz z wysokością. W wyżu występuje osiadanie mas powietrza, co przy braku wiatru powoduje występowanie smogu. W wilgotnym powietrzu płynącym z południowego wschodu bez trudu uformowały się mgły ograniczające widzialność nawet do 100-200 metrów w Polsce.

Niebezpieczna mgła osadzającą szadź występuje w wielu miejscach Polski południowej oraz wschodniej, centralnej i zachodniej

Występowanie silnej inwersji wyżowej, brak wiatru oraz trwający sezon grzewczy spowodował rozwój smogu w wielu miejscach Polski. Jakość powietrza fatalna jest na południu, wschodzie, centrum, ale także miejscami na zachodzie kraju

W kolejnych godzinach mgły powinny słabnąć, lecz miejscami utrzymają się przez cały dzień