Wiatr halny w Polsce. Powieje nawet 170 km/h

Halny w górach

Przed nami ciepły, ale bardzo wietrzny weekend. Prognozujemy silne porywy wiatru praktycznie dla całej Polski, o czym pisaliśmy tutaj. Jednak szczególnie mocno wiać będzie w weekend w górach. W wysokich partiach gór wiatr może wiać z prędkością dochodzącą do nawet 170 km/h.

Gradient ciśnienia

Bardzo silne porywy wiatru będą wynikiem sytuacji barycznej nad Europą. Na zachodzie kontynentu przemieszcza się bardzo głęboki niż baryczny przynosząc silną wichurę i załamanie pogody we Francji, czy Hiszpanii. Na wschodzie Europy stacjonuje silny wyż. To właśnie pomiędzy tymi ośrodkami barycznymi obserwujemy bardzo dużą gęstość izobar. Na powyższej grafice widać jak położone południkowo izobary gęsto ułożone są nad między innymi nad Polską. To właśnie w wyniku dużej różnicy ciśnienia na małym obszarze obserwowali będziemy silny, południowy wiatr w Polsce.

Wiatr halny w górach

W weekend wiatr halny w górach

Coraz silniejsze porywy wiatru notowali będziemy już od dzisiejszego popołudnia. Najwcześniej mocny wiatr pojawi się w Karkonoszach. W kolejnych godzinach obejmie on pozostałe polski góry. Najsilniejszych porywów halnego spodziewamy się w nocy z soboty na niedzielę. Wedle modelu ICON będą w górach miejsca, gdzie powieje nawet 170 km/h.

Powieje również na nizinach. Silny południowy wiatr zaznaczy się w kraju już piątkowego popołudnia. Wtedy to od zachodu Polski wkroczy strefa silniejszego wiatru, który w porywach, na nizinach wiał będzie z prędkością do 70-80 km/h. Jeszcze mocniej wiało będzie w sobotę, gdy w wielu miejscach kraju prędkość wiatru w porywach sięgała będzie 90 km/h. Oczywiście piszemy tutaj o nizinach. W górach i na obszarach podgórskich wiać może z większą siłą.

Halny przyniesie znaczne ocieplenie

Silny, południowy wiatr w weekend niósł będzie ze sobą znaczne ocieplenie. Gorące masy powietrza docierały będą zwłaszcza na wschód i do centrum kraju. Temperatury w niedzielę i poniedziałek w wielu miejscach Polski przekroczą 25 stopni Celsjusza. Więcej o tym pisaliśmy tutaj.