Po bardzo burzowym poniedziałku, środa jest kolejnym dniem, który przynosi burze w naszej części Europy. Na szczęście nie są one tak groźne jak na początku tygodnia.
Dzisiaj Polska znajduje się pod wpływem rozległego niżu znad Morza Norweskiego. Nad północno-zachodnią częścią kraju przebiega górna zatoka niżowa. Napływa w dalszym ciągu masa polarno morska. Chłodniejsza na zachodzie, cieplejsza na południu, centrum i wschodzie. Ze względu na mniejszy gradient baryczny nad Europejskim Obszarem Synoptycznym nie występuje istotnie wzmożony przepływ mas powietrza.
Burze z powodu małej chwiejności termodynamicznej, słabych procesów wspomagających konwekcje i niskich uskoków wiatru nie przyjmują zorganizowanych form.
Wyładowania atmosferyczne zanotowano na Podkarpaciu, Mazowszu oraz Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej oraz w woj. dolnośląskim.
Wyładowania atmosferyczne na obszarze Polski w ciągu ostatnich 120 minut.
Dane radarowe ukazujące obszar występowania opadów atmosferycznych na obszarze Polski.
W zachodniej części Polski jest to konwekcja w chłodniejszej masie powietrza. Na skutek dziennego ogrzewania troposfery i wzrostu pionowego gradientu temperatury pomiędzy dolną a środkową troposferą utworzyły się burze adwekcyjne.
BIEŻĄCE POŁOŻENIE OPADÓW I BURZ TUTAJ
Wieloletni pasjonat meteorologii, zjawisk konwekcyjnych z głównym naciskiem na burze. Interesuje go również metrologia i wiarygodne pomiary wielkości fizycznych w meteorologii. Oprócz tego jest wieloletnim operatorem drona z uprawnieniami nadanymi przez ULC