O kurdeł. Spóźniłbym się z wpisem dla Was na dzisiejszy poranek. I winne wcale nie są walentynki, czy inne święto pizzy. Winny jest rower. Dziecko znaczy moje. Troszkę też kurier DPD. Znaczy to, że mój młody dostał wczoraj rower na urodziny. Pierwszy na dwóch kółkach. Duży. Kurier przywiózł i się zaczęło.

Płaci człowiek tysiaka za rower, a później skręcić go jakoś trzeba. Instrukcji oczywiście nie dali, a że ja nie rowerowy, to skręcenie linki hamulca łatwe dla mnie nie było. Młody oczywiście stał obok z twardym postanowieniem, że on chce jeszcze pojeździć. Zeszło się nam do 23, a że młody ma 5 lat, to takie nocne eskapady rano musi odespać. Wstał o 7 i … rower….. (co ja najlepszego narobiłem z tym prezentem 😉

Całe szczęście, że pogoda na rower będzie sprzyjała. Niebo co prawda zasnuło się jakimś szarym gów.. , ale padać z tego nie powinno. Za to, gdy wstajesz rano i termometr pokazuje Ci 5 stopni, to gęba sama składa się do uśmiechu. A z każdym dniem będzie cieplej !!

Także od dziś idziemy rodzinnie w sporty. Wszyscy. Solidarnie !!

PS. Ale paskudne uda ma koleś ze zdjęcia 😉

Mike

Skomentuj

Kochamy pogodę i wszystko co z pogodą jest związane. Burze, upały, czy prognozy pogody.