W sobotę pomimo wysokiego ciśnienia i antycyklonalnej krzywizny izobar, na znacznym obszarze kraju utrzymywało się duże i całkowite zachmurzenie chmurami piętra niskiego, warstwowo kłębiastego, jakie zalegały pod inwersją osiadania w swobodnej troposferze, na co wskazywały wyniki z nocnego sondowania atmosfery wykonane pomiary ze stacji z Legionowa, Łeby i Kaliningradu, ale już z Wrocławia, Lindenberga pod Berlinem i Greifswaldu na północnym wschodzie Niemiec takie chmury nie występują.

Utrzymywanie się silnej wyżowej inwersji osiadania w swobodnej troposferze uniemożliwia wyparowywanie wody tworzącej te chmury, niejako uwięzionej pod „sufitem” jakim jest ta inwersja, a ich ustępowanie już się rozpoczęło nad Śląskiem i Ziemią Lubuską wraz ze słabnięciem i przesuwaniem się ośrodka wyżowego na południowy wschód i zmiany kierunku wiatru na południowo zachodni i postępować będzie stopniowo w kierunku północno wschodnim, co potrwa przez całą dobę do jutrzejszego ranka. Wraz z ustępowaniem zachmurzenia przy odsłaniającym się nieboskłonie docierać zacznie bezpośrednie promieniowanie słoneczne, co przy postępującej adwekcji ciepłego powietrza od południowego zachodu, zaowocuje wzrostem temperatury na Ziemi Lubuskiej, Śląska Dolnego, Opolskiego i Górnego nawet do 18 stopni. Na pozostałym obszarze z powodu późniejszego odsłaniana się nieboskłonu i krótszego okresu dopływu ciepła słonecznego wzrost temperatury będzie się zmniejszał, według modelu UM najchłodniej będzie na środkowym wschodzie, około 10 stopni, ale inne modele są bardziej optymistyczne – informował o poranku Ryszard Olędzki synoptyk ICM-UW, meteo.pl

Tak wyglądała sytuacja o poranku

Zdjęcie satelitarne z godziny 12:20 czasu lokalnego

I z godziny 13:35

Dane pomiarowe z godziny 13

Prognoza pogody na dzień 30 marca 2019 r.

Arkadiusz Wójtowicz

Skomentuj

Kochamy pogodę i wszystko co z pogodą jest związane. Burze, upały, czy prognozy pogody.