Fani Pogody

Pogoda w Polsce i na Świecie. Prognoza pogody codzienna i długoterminowa

Pogoda na nocy z piątku na sobotę. Ujemne temperatury w Polsce. Nadal silny wiatr na wschodzie. Spadnie śnieg, zanikające burze



W piątek do Polski wkroczył front okluzji. Przynosił on będzie w nocy opady deszczu i śniegu. Front chłodny, który ostatniej doby przechodził przez nasz kraj przyniósł do Polski spływ chłodniejszych mas powietrza z północy i północnego zachodu. Tuż za frontem okluzji nasunie się front chłodny, za którym spłynie na kilkadziesiąt godzin powietrze arktyczne. Tuż za frontem rozbudowywać zacznie się wędrowny wyż „HELGE”, którego wpływ odczujemy już w sobotę w ciągu dnia, natomiast w niedzielę przyniesie pogodną aurę w całym kraju.

Sytuacja synoptyczna na dzień 14.02.2020, 00 UTC

W związku ze spływem powietrza arktycznego najbliższej w Polsce temperatura spadnie poniżej zera. Zero stopni wskażą termometry nad samym morzem. Na północnym zachodzie i północnym-wschodzie termometry pokażą od -4 do -2 stopni poniżej zera. W centrum kraju w okolicach zera. Najcieplej na południowym wschodzie kraju. W tym regionie słupki rtęci wskażą 2 stopnie powyżej zera.

Prognoza pogody na noc z piątku na sobotę (IMGW-PIB)

IMGW-PIB

W kolejnych godzinach nadchodzącej nocy od północy do kraju wkroczy strefa opadów. Wczesną nocą będą to opady deszczu. Jednak z każdą godziną opady deszczu przechodziły będą w deszcz ze śniegiem, a w drugiej części nocy będzie to sam śnieg.

Opady śniegu najbardziej prawdopodobne są w regionach północnych kraju, tam gdzie temperatury spadną poniżej zera. Opady w kolejnych godzinach „wędrowały” będą na południe i wschód kraju. Z zaznaczeniem, że im dalej na południe tym szanse na opady śniegu będą mniejsze. Lokalnie na drogach będzie ślisko.

Niestety, podczas nadchodzącej nocy nadal nie odpuści wiatr. Ten, szczególnie mocny będzie na wschodzie Polski. W regionach wschodnich wiatr wiać może w nocy nawet 70 km/h. W przypadku przechodzenia nad daną lokalizacją chmur konwekcyjnych, wiatr może być jeszcze silniejszy.

Autor wpisu:

Michał Kołodziejczyk