Fani Pogody

Pogoda w Polsce i na Świecie. Prognoza pogody codzienna i długoterminowa

Potężny atak zimy. Śnieżyce blisko Polski. Śnieg spowodował paraliż komunikacyjny. Kiedy kolejne opady śniegu w naszym kraju?



Potężny atak zimy pojawił się na południe od Polski. Groźne śnieżyce spowodowały poważne utrudnienia komunikacyjne na Węgrzech. Sprawdzimy również, czy w kolejnych dniach musimy spodziewać się intensywnych opadów śniegu w naszym kraju.

Atak zimy u naszych południowych sąsiadów

Intensywne opady śniegu spowodowały poważne utrudnienia komunikacyjne na Węgrzech. Rozpoczęły się one w środę wieczorem i występowały przez całą noc z 6/7 grudnia 2023 r. . Największe szkody i utrudnienia komunikacyjne wystąpiły w środkowej i zachodniej części tego państwa – informowały o tym lokalne media w godzinach popołudniowych w czwartek.

Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Zarządzania Katastrofami podała, że jej jednostki wyjeżdżały około 300 razy. Służby usuwały głównie połamane gałęzie i drzewa, które blokowały również drogi. Opóźnienia komunikacyjne pojawiły się nie tylko w ruchu kołowym, ale także na kolei. Autobusy i ciężarówki miały problem z pokonaniem wzniesień w górzystej zachodniej części Węgier. Tamtejsza agencja prasowa o nazwie MTI poinformowała, że głównie autobusy i pojazdy ciężarowe miały problemy z przemieszczaniem się po drogach i utknęły przez kilka godzin na jednym obszarze. Przejazd był utrudniony przez liczne powalone drzewa leżące na ciągach komunikacyjnych i przez pojazdy ciężarowe, które przemieszczały się na oponach letnich oraz sparaliżowały drogi.

Atak zimy spowodował poważne utrudnienia komunikacyjne

Na skutek ataku zimy pasażerowie na kolei oraz obecni w autobusach musieli zmierzyć się z dużymi opóźnieniami w dotarciu do celu. Wstrzymany został na dłuższy czas ruch na kolei w zachodniej i północno – wschodniej części Węgier. Dlatego zorganizowano komunikacje zastępczą w postaci autobusów na trasie Budapeszt-Győr-Hegyeshalom, ale również i te pojazdy one nie poradziły sobie na drogach z uwagi na występowanie silnego załamania pogody. Wiele osób z powodu obfitych opadów śniegu nie mogła dotrzeć do szkół oraz pracy na czas. Dodatkowo nagłe pogorszenie aury spowodowało, że wielu odbiorców pozostało bez prądu, gdyż drzewa i konary uszkadzały linie napowietrzne. Doniesienia medialne wskazują, że energii elektrycznej pozbawieni byli odbiorcy w następujących miastach Piliscsaby, przerwy w dostawach zdarzyły się też również w takich miastach jak Solymár i Veresegyháza.

Atak zimy nie ominął również Budapesztu, czyli stolicy Węgier. Dlatego też miejskie przedsiębiorstwo utrzymania ruchu (FKF) pracowało wiele godzin, aby usunąć śnieg i śliskość z dróg. Drogowcy skupili się głównie na udrożnieniu ruchu w takich miejscach jak wiadukty, mosty, autostrad i głównych wlotów komunikacyjnych – poinformowały władze tego węgierskiego miasta.

W międzynarodowym porcie lotniczym, w Budapeszcie o imieniu Ferenc Liszt, pojawiły się tylko niewielkie utrudnienia. Aczkolwiek służby utrzymania lotniska sprawnie radziły sobie z usuwaniem śniegu na pasach, gdzie wykonywane są operacje startów i lądowań statków powietrznych oraz neutralizowały śliskość oraz zajmowały się usuwaniem lodu i śniegu z samolotów.

Silna odwilż już blisko Polski. Temperatury na dniach przejdą na wartości dodatnie

Prognozy wskazują, że w Polsce nie doświadczymy w kolejnych dniach tak silnego ataku zimy jak na Węgrzech. Zamiast tego czeka nas odwilż. Zimowa pogoda zaznaczy się głównie na wschodzie i północy Starego Kontynentu, gdzie w zasięgu chłodnego powietrza, pojawią się kolejne opady śniegu. Prognozy wskazują, że śnieg utrzyma się głównie na przeważającym obszarze Półwyspu Fennoskandzkiego, część obszaru państw bałtyckich, Federacji Rosyjskiej. Jednak również na terenie Białorusi oraz w środkowej i wschodniej części Ukrainy.

Zobacz też: Wichura uderzy z impetem na zachodzie Europy

Odbudowa cyrkulacji strefowej atmosfery w kolejnych dniach spowoduje transport cieplejszych i wilgotniejszych mas polarnomorskich z zachodu, południowego – zachodu. Odwilż będzie najbardziej odczuwalna w pasie dzielnic zachodnich, natomiast najsłabsza na wschodzie. Wpływ niżów barycznych na pogodę będzie duży w Polsce, dlatego w kolejnych dniach musimy uważnie śledzić prognozy pogody. Nie zabraknie częstej wędrówki frontów atmosferycznych, które przyniosą opady deszczu marznącego, deszczu ze śniegiem, a gdzieniegdzie także mokrego śniegu. Pokrywa śnieżna ma szanse utrzymać się głównie w górach, gdzie odnotowana zostanie kolejna „dostawa” białego puchu. Dodatkowo spora różnica ciśnienia, doprowadzi do wzrostu prędkości wiatru, co w konsekwencji poprawi jakość powietrza. Najsilniej powieje nad morzem oraz w rejonach górskich i podgórskich. Z każdym dniem obserwować będziemy redukcje pokrywy śnieżnej, która postępować ma od dzielnic zachodnich na wschód.

Ataku zimy nie będzie w drugiej dekadzie grudnia na obszarze Polski, postępuje odwilż od zachodu

Prognoza średniej wartości anomalii w polu ciśnienia na okres od 8.12.2023 r. do 15.12.2023 r. według modelu CFSv2 dla Europy i obszarów przyległych

atak zimy w Polsce
Atak zimy mało prawdopodobny w drugiej dekadzie grudnia na nizinach. Dominowa ma cyrkulacja strefowa

Atlantycka cyrkulacja pozostanie z nami na dłużej

Około 15 grudnia 2023 r. zima wycofa się jeszcze dalej od naszej wschodniej granicy państwowej. Oczywiście nie biorąc pod uwagę rejonów górskich na południu Polski. Na wschodzie kraju pozostaną tylko resztki zleżałego i topniejącego jeszcze śniegu. Przebieg warunków pogodowych będzie zależny od trajektorii i głębokości aktywnych niżów barycznych, które wchodzić będą w skład cyrkulacji strefowej atmosfery. Dodatkowo w drugiej dekadzie grudnia nie można wykluczyć wichury poza obszarami górskimi. Jednak najbardziej odczuwalna powinna być w pasie dzielnic północnych. Prognozy wskazują, że na Morzu Bałtyckim zdarzyć może się także silniejszy sztorm.

Prognoza średniej anomalii temperatury na okres od 8.12.2023 r. do 15.12.2023 r. według modelu CFSv2 dla Europy i obszarów przyległych

atak zimy nie widnieje w prognozach
Atak zimy nie jest prognozowany w drugiej dekadzie na nizinach w Polsce. Przeważać mają na ogół cieplejsze od normy wieloletniej masy powietrza w tym okresie.

Cyrkulacja atlantycka spowoduje, że powrócimy do termicznego przedzimia i o silnym ataku zimy poza górami w drugiej dekadzie grudnia nie powinno być mowy. Przynajmniej do 16-18 grudnia 2023 r. nie widać szans na powrót termicznej zimy z całodobowym mrozem w Polsce. Na dalszy okres prognozy wciąż ulegają zmianom. Dlatego też trzecia dekada mijającego miesiąca może zaskoczyć.

Fanipogody.pl

(fot. ilustracyjne. FaniPogody.pl

Autor wpisu:

Arkadiusz Wójtowicz