Silne załamanie pogody przejdzie nad Polską jutro. Mamy najnowsze prognozy.
Zjawiska konwekcyjne jutro i czwartek nad krajem
Prognozy wskazują, że w środę Polska znajdzie się na południowo – zachodnich obrzeżach układu niskiego ciśnienia znad zachodniej Rosji. Natomiast nad zachodnią część kraju znajdzie się cieplejszy strumień polarno-morskiej masy powietrza. Co więcej przez wschodnie, środkowe, wschodnie i południowe województwa przejdzie aktywna strefa frontu chłodnego ze słabymi oraz umiarkowanymi, chwilami silniejszymi opadami deszczu. Gdzieniegdzie mogą formować się pojedyncze zjawiska w formie burz.
Mamy najzimniejszy maj od 34 lat w Polsce, co oznacza, że tak zimno nie było od 34 lat w naszym kraju. Wiele wskazuje, że mijający miesiąc zostanie zaklasyfikowany jako zimny przez klimatologów. Dodatkowo doskwierają nam częste nocne i poranne przymrozki. Nie tylko przy gruncie, ale i też na standardowej wysokości pomiarowej. Powodują one dotkliwe straty w czasie intensywnej wegetacji roślin. To wpłynie finalnie w kolejnych tygodniach na ceny warzyw i owoców, bo przymrozki nie odpuszczą przynajmniej do końca 2 dekady, miejscami przeciągając się na ostatnie tygodnie mijającego miesiąca.
Prognoza sytuacji barycznej na 14.05.2025 r., 12 UTC dla Europy i obszarów przyległych
Załamanie pogody i burze w kolejnych dniach
Prognozy wskazują, że w środę burze wystąpią w centralnej i wschodniej części naszego kraju. Ich inicjacja zachodzić ma w obrębie przemieszczającej się zatoki niskiego ciśnienia, w której znajdzie się aktywny front chłodny, za którym spłynie kolejna porcja powietrza arktycznego morskiego. Pierwsze burze mogą utworzyć się już około godzin południowych. Jednak ze szczytem aktywności po południu, tracąc na intensywności wieczorem i w pierwszej części nocy finalnie zanikając. Najbardziej dogodne warunki do rozwoju burz wystąpią w pasie województw wschodnich i centralnych, gdzie pojawi się wyraźna chwiejność termodynamiczna, która sięgnie około 400-500 J/kg. Szacuje się, że wysokość opadów w burzach wyniesie 5-15 mm.
Burzowa pogoda w środę, ale nie wszędzie
Większość burz uformuje się w obrębie zatoki niskiego ciśnienia i aktywnego frontu atmosferycznego o charakterze chłodnym. Duża prędkość przemieszczania się środowych burz ograniczy dużą akumulacje opadów deszczu. Niektóre z burz mogą przybrać formę o charakterze liniowym, generując na swojej trasie porywy wiatru punktowo do 60-70 km/h. Dodatkowo stosunkowo nisko położona izoterma 0°C, sprzyjać ma występowaniu opadów krupy śnieżnej/lodowej, jak i też drobnego gradu o średnicy 0,5 – 1.5 cm. Porywy wiatru w burzach nie powinny przekroczyć 70 km/h. Wiatr wyraźnie nasili się też w czasie przechodzenia chłodnego frontu atmosferycznego i wymiany mas powietrza.
Polecamy: Śnieżyca przejdzie nad Polską
Prognoza burzowa na środę (IMGW-PIB) dla Polski
Co ciekawe w czwartek za frontem chłodnym czeka nas intensywny rozwój konwekcji w świeżej, chłodnej, wilgotnej i niestabilnej masie pochodzenia arktycznego morskiego, która spłynie w tylnej części niżu. Na przeważającym obszarze Polski pojawią się opady deszczu ze śniegiem, jak i też krupy śnieżnej. Niewykluczone, że wystąpią też lokalne burze adwekcyjne. W Tatrach do końca weekendu spadnie nawet 5-10 cm, a punktowo w szczytowych partiach Karpat jeszcze więcej. Na nizinach, jeśli śnieg spadnie gdzieś, to szybko się stopi. Większego ocieplenia nie widać przynajmniej do początku 3 dekady maja. Jednak i tak finalnie nie zanosi się w całym kraju na dni gorące, ale wyraźny kontrast temperaturowy pomiędzy chłodniejszym wschodem i cieplejszym zachodem. Maj finalnie wyjdzie jako najchłodniejszy od 34 lat w Polsce.
Źródło: Fanipogody.pl, IMGW-PIB, dwd.de